Dzień polarny na EPRA

Tytuł celowo trochę przewrotny, ale jak inaczej nazwać nocne ciemności, przy których można czytać gazetę…?

Tak właśnie wyglądał wtorkowy wieczór na płycie naszego lotniska: poświata miejska, dodatkowo odbita od chmur oraz leżący wszędzie dookoła biały puch sprawiły, że pomimo wyłączonego oświetlenia nawigacyjnego, spokojnie mógłby wylądować samolot. W takich warunkach trudno nawet mówić o zdjęciach nocnych :-)

Do tego przenikliwy chłód, potęgujący go wiatr i kilkadziesiąt minut spędzonych na płycie postojowej w poszukiwaniu ujęć naszego dzisiejszego bohatera – Pilatusa PC-12/47E o znakach UR-MHF. Kto nieco lepiej zna się na lotnictwie, zapewne już wie, że samolot nosi ukraińskie znaki rejestracyjne i stamtąd właśnie do nas przyleciał. A że okazji nie mogłem przegapić…

Dodaj komentarz